MENU

Ach, cóż to był za upalny dzień! Niełatwo jest być fotografem na imprezie rodzinnej. Tym bardziej jeśli to ślub jedynego brata! Zdjęcia powstały więc gdzieś w przelocie, w natłoku emocji i ogólnej afery. Ślubowanie miało miejsce w przepięknej scenerii, w górach – tak bliskich Oli i Kubie, którzy spędzają w nich każdą wolną chwilę. A jak? Głównie na rowerze, co widać na zdjęciach 🙂 Klimat imprezy w oprawie rowerowej był bardzo oryginalny, po zaślubinach młoda para po prostu zjechała na dół na rowerach 🙂 A weselenie miało miejsce w ogrodzie z widokiem na góry oczywiście.

Zaślubiny: Kapliczka pod Dębowcem, Bukiet Oli – Bukieciarnia w Komorowicach  Dekoracje – hand made by Justa i ekipa rowerowych przyjaciół, która spisała się na medal przy organizacji ogrodowego szaleństwa 🙂 Tort made by friends, figurka na torcie made by borsuki.


CLOSE