Jakie życie, taka sesja poślubna 🙂 Ślub na Sardynii, impreza w schronisku na Szyndzielni, brakowało tylko kampera i zdjęć z wiatrem we włosach i z górami z dzieciństwa Loli w tle. Domeną Loli i Jerrego jest wolność i przygoda, hasło “your home is, where you park it ” i jeszcze “never miss a powder day”. Pamiątka zdjęciowa musiała więc być w luźnym klimacie. Enjoy! I dla złapania klimatu zapraszam na stronę tej szalonej pary LOVE2SHRED
Plener ślubny nie musi być typowy 😉













